Fakty są takie, że z miliona ciekawych rzeczy, które moglibyśmy robić możemy wybrać tylko niektóre. Niektórych wybór owych niektórych przyprawia o ból głowy i kończy się na niczym lub na czymś mało kreatywnym. No cóż – ich wybór.

Żeby nie wpaść do jednego worka z na-nic-niemającymi-czasu (albo, żeby z niego wyjść) warto wcześniej się zabezpieczyć i wybrać system, który pomoże wybrać. Ciekawą propozycją wydaje się opracowany przez Davida Allena Getting Things Done.

Generalne zasady są proste jak budowa czołgu T-54:

  1. Collect
  2. Process
  3. Organize
  4. Review
  5. Do

That’s (prawie) all Folks! Po więcej informacji można sięgnąć do Wujka Google lub prostu zaopatrzyć się w polskie tłumaczenie.

  1. Collect
  2. Process
  3. Organize
  4. Review
  5. Do
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.