Poseł PiS, Artur Górski przeskrobał sobie u obamoentuzjastów:

Górski powiedział w środę w Sejmie, że “głową największego na świecie mocarstwa został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę”. Jak mówił, “Al-Kaida już zaciera ręce z radości, że nowy prezydent wybiera pokój a nie wojnę; w kwestiach polityki zagranicznej Obama jest pacyfistą i – jak określili go republikanie – naiwnym mięczakiem”. Według niego, “Obama to nadchodząca katastrofa. To koniec cywilizacji białego człowieka”.

Górski powiedział w Sejmie także m.in., że “Barack Hussein Obama swój sukces zawdzięcza osobistemu urokowi i w znacznej mierze liberalnym mediom, które wśród młodego pokolenia Amerykanów wykreowały modę na +Obamizm+”. “Teraz głosami swoich wyborców Obama – czarny mesjasz nowej lewicy zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoka cenę za ten grymas demokracji” – powiedział.

Nie chce tutaj analizować prawdziwości wypowiedzi posła Górskiego, który posłużył się określeniem “grymasu demokracji”, tym samym odbierając sobie prawa do obrony. Zresztą czołowi sejmowi mędrcy już wypowiedzieli się w kwestii tego, co należy o Górskim myśleć.

Szkoda tylko, że żaden z nich nie zwrócił uwagi na wypowiedź samego Obamy, która również do najbardziej przemyślanych nie należy.

No i gdzie tutaj równość? Jak się ma poczuć Barack, jeżeli nie dyskryminowanym? Czy będzie teraz w stanie tak po prostu przyjechać do Polski, spojrzeć polskim posłom i poślinkom w oczy i być z nimi per “ty”?

New Black Deal

8 Listopad 2008

Obama dał jasno do zrozumienia, że w związku z kryzysem na rynku państwo wyciągnie pomocną dłoń do ludu. Będzie wsparcie dla motoryzacyjnych gigantów (GM poprosił wczoraj rząd amerykański o pomoc), bezrobotnych, rodzin niemogących poradzić sobie ze spłatą zaciągniętych kredytów (sprytny chwyt socjotechniczny, bo jednocześnie Obama zagwarantował, że prezesi banków na WS mogą pożegnać się z wielkimi odprawami). Ponadto planowany jest wydatek rzędu 100 mld zielonych na “naprawę gospodarki”.

No tak, jak się coś popsuło to przydałoby się to naprawić, a każdy wie, że kaca najlepiej leczyć klinem. Tak samo każdy wie, że im gorzej tym lepiej, a nawet jeżeliby to była nieprawda to radykalny empiryzm kazałby to mimo wszystko przetestować.

Co z tego, że takie testy miały już miejsce w przeszłości? Wtedy był rok 1933, Roosevelt był biały i nikt nie słyszał jeszcze o Obamie, nie mówiąc już nawet o Bidenie, o którego istnieniu pewnie dzisiaj niewiele osób ma pojęcie. Nie mniej jednak od razu widać, że warunki eksperymentu uległy zmianie. Dlatego należy przeprowadzić kolejne doświadczenie i cierpliwie czekać na rezultat.

Ja jednak jestem gotów założyć się o centa (byle nie z Arturem Lafferem, który znany jest z tego, że ma gdzieś tego typu zakłady), że nowy eksperyment skończy się dokładnie tak samo. Z tym jednym wyjątkiem, że kac, z którym mamy do czynienia dzisiaj jest skutkiem największego melanżu w historii. Stąd jego rezultaty mogą być nieporównywalnie większe. Jednakże najgorsze jest to, że kiedy kac minie wielu mędrców tego świata będzie głowiło się nad tym, jak to się dzieje, że picie wódki kończy się kacem niezależnie od pogody? I pewnie żaden z nich nie wpadnie na to, że odpowiedzią na pytanie jest sama wódka.

A Obama zabił sobie babcię. To zdecydowanie wygląda jak postawienie wszystkiego na jedną kartę. Bo popatrzmy: taka zagrywka może przysporzyć mu na ostatnią chwilę wielu zwolenników, wzruszonych cierpieniem biednego Baracka, ale z drugiej strony Barack ów stracił właśnie jednego wyborcę. A zatem jedna śmierć może zmienić świat.

Ciekawe czy śmierć babci to odpowiedź na ujawnioną niedawno wypowiedź Obamy?

A or A

1 Listopad 2008

Wyraźniej niż kiedykolwiek ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Jedna droga prowadzi w rozpacz i skrajną beznadziejność, druga w totalne unicestwienie. Módlmy się o właściwy wybór.

Woody Allen

To tak dla przypomnienia, że nieubłaganie zbliża się czwarty listopada. Teraz wszystko w rękach “tych głupich Amerykanów” (to już chyba jest coś w rodzaju związku frazeologicznego). Nie mniej jednak oczywiście warto głosować. Masz głos, masz wybór! A nawet jak nie masz wyboru to i tak masz głos! Twój głos jest ważny! Głosuj na tych, których wskażemy MY a będzie jeszcze ważniejszy!

Dosyć ciekawy filmik znalazłem wczoraj na youtube:

Chociaż bardziej niż sam filmik podoba mi się fragment jego opisu:

McCain is a warmonger, Obama is a warmonger. Obama supports the encroaching police state, McCain supports the encroaching police state. McCain is for the banker takeover, Obama is for the banker takeover. Left/Right, Conservative/Liberal, Democrat/Republican, Fascist/Socialist, all of these modes of control are different sides of the same coin: statism. This is precisely why debt continues to rise, wars continue to rage and liberties continue to slip away.

No więc jak będzie, A czy A?


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.