Przyjazne państwo?

20 Listopad 2008

Jak podaje serwis naszemiasto sejmowa komisja “Przyjazne Państwo” ma zamiar przeforsować projekt, który podwyższa stawkę akcyzową na auta sprowadzane z zagranicy do 500 euro, czyli do prawie 2000 zł.

Przyjrzyjmy się wypowiedziom ekspertów:

Ile skarb państwa traci przez kombinatorów, tego nikt nie potrafi ustalić. Ale według szacunków ubiegłoroczne wpływy z akcyzy od sprowadzonych aut, które wyniosły nieco ponad miliard złotych, byłyby co najmniej dwa razy większe, gdyby nie oszustwa. – Jeśli wprowadzimy opłatę, której nie będzie się wyliczać na podstawie kwot w umowie kupna auta, tylko ustali się jedną stawkę, możliwości oszukiwania znikną. (Poncyliusz)

Ja rozumiem, że ciśnienie i w ogóle, pogoda nie sprzyja procesom myślowym, ale ktoś mógłby w końcu zakończyć to powszechne bredzenie o “skarbie państwa, który stracił”. Stracić można tylko to, co się wcześniej posiada! Poza tym, kto normalny nazwie osobę, która ukrywa swoje pieniądze przed złodziejem oszustem?

Ta fala złomu płynącego do nas, a potem walającego się po poboczach, zniknie – zapowiada Poncyliusz. – Nikomu nie opłaci się kupować szrotu za 1 tys. euro, jeśli po przejechaniu granicy będzie musiał zapłacić jeszcze 500 euro.

No tak, Kali być poseł i mieć w dupie to, że nie wszyscy zarabiać 20 ka na miesiąc i móc jeździć super fura! Kali ich zjeść, bo jak ktoś nie jeździć super fura to lepiej w ogóle nie jeździć!

Mniej krytycznie projekt posła Poncyliusza ocenia analityk rynku samochodowego Leszek Lerch. Jego zdaniem ogromną zaletą tego pomysłu jest uproszczenie systemu podatkowego za samochody. Plusem jest też fakt, że stała i dość wysoka stawka wyeliminuje napływ staroci. – Nie ucieszą się z tego tylko mechanicy samochodowi, którzy dziś mają masę klientów – mówi.

Nie wiem co trzeba zrobić, żeby zostać analitykiem rynku samochodowego (czytać Top Geara?), ale analiza tego pana ma więcej wspólnego z samochodami niż z rynkiem. No bo czy każde uproszczenie systemu podatkowego jest dobre? Odpowiedź jest oczywista: nie. Tylko takie uproszczenie, które obniżają podatki są uproszczeniami dobrymi. Jakby w ramach uproszczenia podatku dochodowego podwyższyć go dla wszystkich do 80% to też byłoby tak fajnie?

Komisja “Przyjazne Państwo” paradoksalność swojej nazwy potwierdza poprzez pomysły. Złośliwi zowią ją “komisją Paligłupa” i nie wiem, czy nie byłoby lepiej zmienić nazwy. Ludziom byłoby łątwiej zrozumieć. Bo “Przyjazne Państwo” brzmi prawie jak “Przyjazny HIV” i jest dobrym kandydatem na nazwę dla kabaretu.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.